Od najdawniejszych czasów głównym i podstawowym sposobem ogrzewania było palenie drewnem – najpierw oczywiście w ognisku. Jednak uciążliwością takiego „systemu grzewczego” było wdychanie gryzącego dymu. Dlatego komfort ogrzewania poprawił się dopiero gdy zaczęto stosować kominy i ognisko palono „pod kominem”. Stąd też i wzięła się nazwa – kominki. Najpierw były to tylko kominki „otwarte”, a dziś od lat 90-tych ub. wieku, już typowo tzw. „zamknięte” z przeszklonymi drzwiczkami paleniska by zapewniały widok płonącego ognia. Dalszy rozwój techniki grzewczej, to już budowa pieców pokojowych z systemami akumulacyjnych kanałów dymowych, które zaczęto budować tam gdzie zimy były znacznie większe i ogrzewanie zwykłym kominkiem – w dodatku z zimną kamienną obudową było by już zbyt uciążliwe. Nieustanne poszukiwanie nowych technologii spalania i stosowanych materiałów ogniotrwałych, miało na celu osiągnięcie efektu lepszej akumulacji ciepła i wydłużenia okresu grzewczego jak najdłużej poza okres samego spalania drewna. W ten sposób budowa coraz lepszych pieców pozwoliła już, tak na zaspokajanie coraz większych potrzeb grzewczych, jak również coraz większej wygody ich obsługi i użytkowania. Dlatego technologię akumulacji ciepła, zaczęto wprowadzać również do budowy pieców kuchennych, by także one oprócz funkcji kulinarnych, mogły też pełnić funkcję głównego ogrzewania pomieszczenia kuchennego – często przecież użytkowanego jako miejsce do spania. Dlatego także dziś, indywidualne systemy ogrzewania gospodarstw domowych, opierają się coraz chętniej na technologiach ogniotrwałych materiałów ceramicznych o coraz lepszych parametrach akumulacyjnych i grzewczych. W tym celu też, najlepsze prefabrykaty akumulacyjne są dziś w swoich parametrach grzewczych coraz bardziej zbliżone do parametrów grzewczych najlepszych i od wieków stosowanych do budowy akumulacyjnych pieców w najzimniejszych rejonach Europy, prefabrykatów ze steatytu (słonińca). Najbardziej znane dziś o podobnych parametrach akumulacyjno – grzewczych prefabrykaty stosowane do budowy pieców, to produkowany w Niemczech KMS czy w Polsce ”Akubet”. Trzeba także podkreślić, że jeżeli tylko pozwalały na to finanse inwestorów, od wieków ściany obudowy grzewczej pieców, starano się budować z ozdobnych kafli ceramicznych, wypełnianych materiałami przedłużającymi akumulację ciepła. Dlatego historyczny rozwój rzemiosła zduńskiego, to nieustanne poszukiwanie jak najskuteczniejszego i najtańszego systemu indywidualnego ogrzewania, który równocześnie będzie możliwie najwygodniejszy w obsłudze.
Dlatego też nie powinien dziwić rozwój i upowszechnienie się stosowania do ogrzewania pieców kotłowych – zwłaszcza gazowych, a dziś zasilanych prądem elektrycznym pomp ciepła, gdyż ich sposób użytkowania był po prostu skuteczny i wygodny – a do niedawna jeszcze stosunkowo tani. Niestety dziś, europejska transformacja energetyczna spowodowała zdecydowany wzrost kosztów ogrzewania paliwami kopalnymi, gazem i pozyskiwanym głównie z węgla prądem elektrycznym . Z tego też powodu obserwujemy w całej Europie powrót do stosowania współczesnych zduńskich technologii grzewczych, w tym głównie stosowania akumulacyjnych pieców pokojowych, coraz skuteczniej wykorzystywanych jako wygodne instalacje podstawowego ogrzewania domów. Ponieważ współczesne piece zasilane są już tylko biomasą drzewną, stały się w ten sposób najtańszym i najbardziej poszukiwanym odnawialnym źródłem energii (OZE).
Jak bardzo tanim i jak duże mogą być różnice między kosztami ogrzewania mieszkania czy domu różnymi systemami grzewczymi, zobaczmy na konkretnym przykładzie typowej wielkości najczęściej dziś budowanego domu.
Jeżeli musimy ogrzać 150 m2 powierzchni typowego współczesnego domu a jego zapotrzebowanie na ciepło wynosi „już tylko” 3 kW czyli 20 W/m2 ( Uwaga: Czy mamy kominki o tak dostosowanej małej mocy grzewczej?), to codziennie musimy dostarczyć na jego ogrzanie do komfortowej temperatury 72 kWh energii cieplnej, a w typowym polskim sezonie grzewczym wynoszącym 222 dni 16 MWh. Jeżeli zatem dla porównania, za ogrzewanie kopalnym gazem z sieci zapłacimy dziś przy zamrożonych jeszcze cenach 4,3 zł/m3, to po przeliczeniu, koszt za 1 kWh wyniesie około 0,44 zł, czyli koszt dziennego ogrzewania przy zapotrzebowaniu 72 kWh wyniesie 31,68 zł, miesięcznie 950 zł, a za cały sezon grzewczy ponad 7 000 zł. Natomiast przy cenie prądu z sieci jeszcze tylko 1,1 zł za kWh i ogrzewaniu domu powietrzną pompą ciepła obniżającą w sezonie grzewczym jego cenę o połowę, będzie to odpowiednio około 0,55 zł/kWh, czyli 39,6 zł dziennie, lub 1188 zł miesięcznie, czyli blisko 8800 zł za sezon grzewczy. Wiemy też , że te ceny będą stale rosnąć, a jeszcze po wejściu w życie podatku ETS 2 od stosowania paliw kopalnych, wzrosną jeszcze bardziej. Oczywiście, w najnowszych domach o dwukrotnie niższym zapotrzebowaniu na ciepło, koszty te też proporcjonalnie zmniejszą się o połowę, ale już dla większości polskich gospodarstw domowych, gdy dom jest np. 20 –to letni o zapotrzebowaniu na ciepło około 40 W/m2 lub jeszcze starszy ponad 30-to letni o zapotrzebowaniu 60 W/m2, to koszty te mogą wzrosnąć ponad dwu lub trzy krotnie.
Koszt ogrzewania staje się zatem istotnym składnikiem wydatków gospodarstwa domowego i dlatego roztropność nakazuje by wybrać możliwie najtańsze stabilne i główne źródło ogrzewania. Może nim być dziś już z powodzeniem, zasilany biomasą piec zduński który stabilnie zapewni nie tylko tanie ciepło, ale również wygodną i nie uciążliwą obsługę. Wtedy będzie można jako droższe źródło ciepła, wykorzystywać dodatkowo jako posiłkowe, każde inne sieciowe oparte na kopalnej energii gazie czy prądzie – lub też zadowolić się dogrzewaniem typowym kominkiem czy piecykiem wolnostojącym, który nadto będzie pięknym źródłem ciepła, zabezpieczającym przed zimnem podczas awarii dopływu energii sieciowej.
Nie powinno więc dziwić, że coraz więcej mieszkańców mających warunki do indywidualnego i niezależnego od prądu ogrzewania swego domu czy mieszkania – czyli takiego który posiada kominy dymowe – tzw. strategiczną infrastrukturę energetyczną, zaczyna ponownie odkrywać branżę rzemiosła zduńskiego poszukując pieców jako instalacji najtańszego podstawowego ogrzewania. Zduni, czyli rzemieślnicy posiadający potwierdzone kwalifikacje zawodowe w branży energetyki cieplnej, stają się dziś najbardziej poszukiwanymi fachowcami od ogrzewania domów i mieszkań. Stosując bowiem najnowsze materiały ogniotrwałe i najnowsze rozwiązania technologiczne budowanych współcześnie pieców pokojowych (nazywanych w normie PN-EN 15250 akumulacyjnymi ogrzewaczami pomieszczeń), potrafią obliczyć i zaprojektować – a potem oczywiście wybudować, taką piecową instalację grzewczą OZE, która zapewni podstawowe ogrzewanie nie tylko jak dawniej jednym piecem jednego / dwu pokoi, ale już dziś jednym nowoczesnym piecem nawet całego domu – i to praktycznie bezobsługowo przez okres 8 do 24 godzin i z mocą idealnie dopasowaną do zapotrzebowania na ciepło – czyli bez przegrzewania czy niedogrzewania pomieszczeń. Taki sposób ogrzewania można zatem już z powodzeniem uznać za wystarczająco wygodny i komfortowy – jak na dzisiejsze standardy. Wymóg bowiem poświęcenia tylko raz czy dwa razy na dobę paru minut na załadunek, bez żadnych dodatkowych czynności obsługi, z blisko 2 godziną przyjemnością oglądania pięknego ognia i bez potrzeby czyszczenia następnego dnia szyby czy wynoszenia popiołu i jeszcze świadomością czystego ekologicznego spalania, rzeczywiście dowodzi ogromnego postępu który dokonał się w technologii indywidualnego ogrzewania. Ponadto, aby podkreślić tzw. czynnik ekonomiczny, współczesne pokojowe piece zduńskie mogą być zasilane nie tylko drogim twardym drewnem kominkowym za około 400 zł/ mp, ale również 2-3 krotnie tańszą drobnicą opałową – gałęziówką, lub jeszcze łatwiejszym w magazynowaniu i załadunku brykietem. Również, co jeszcze bardziej podnosi ich komfort użytkowania, mamy najnowszy „hit” branży zduńskiej, czyli technologię TLUD zgazowania peletu i spalania tylko czystego gazu drzewnego z widokiem pięknego dużego płomienia ognia, o parametrach emisji jeszcze niższych niż ze spalania gazu ziemnego w tradycyjnych kotłach domowych.
Nic zatem nie powinno już stać na przeszkodzie by upowszechnić wykorzystywanie najnowszych technologii pieców zduńskich do podstawowego ogrzewania współczesnych domów i mieszkań. W porównywanym przykładzie typowego domu o powierzchni 150 m2 , koszt ogrzewania drewnem opałowym może dziś wynieść tylko 0,14 – 0,10 zł/kWh, czyli przy zapotrzebowaniu dobowym 72 kWh około 10 – 7 zł, a miesięcznie 300 – 216 zł co daje 2220 – 1550 zł rocznie. Stosowanie zaś do ogrzewania droższego drewna kominkowego za 400zł/mp, brykietu czy peletu za 1300 zł/tonę w najnowszej technologii jego zgazowania i spalania jako gazu drzewnego, koszt ten co najwyżej wzrasta do 20 zł dziennie, czyli – 600 zł miesięcznie i 4440 zł rocznie. Jak łatwo policzyć porównując do posiadanych faktur za ogrzewanie gazem ziemnym czy prądem, dzięki piecom zduńskim stało się możliwe dwu czy nawet cztero krotne obniżenie kosztów ogrzewania domu. Przy takiej różnicy między podstawowym ogrzewaniem domu drewnem a innym ciepłem sieciowym, również koszt inwestycji w budowę pieca kaflowego może się już zwrócić nawet po pięciu latach, a przecież żywotność pieca jak wiemy z doświadczenia sięga kilkudziesięciu lat i jest wielokrotnie dłuższa niż innych dziś stosowanych technologii grzewczych OZE..
Musimy jednak do wybudowania takiego systemu ogrzewczego naszego domu, zaprosić zduna o potwierdzonych wysokich kwalifikacjach zawodowych, czyli posiadającego honorowany już we wszystkich krajach europejskich tytuł Mistrza w zawodzie zdun. Nadto, potwierdzeniem jego aktywności zawodowej a tym samym nadążania za najnowszymi rozwiązaniami technologicznymi w wykonywanym rzemiośle, będzie świadectwo bycia członkiem Cechu zduńskiego, struktury od wieków gwarantującej w całej Europie wysoki standard świadczonych usług. Zapewne znajdziemy w rejonie swojego zamieszkania zakład zduński którego właściciel będzie się mógł poszczycić dyplomem mistrzowskim (państwowym) i świadectwem bycia członkiem Cechu. Nagrodą za wysiłek poszukania takiego wykonawcy podstawowego systemu ogrzewania własnego domu, będzie rzeczywiście skuteczne i wygodne użytkowanie instalacji pieca przy faktycznie niskich kosztach ogrzewania. Mało tego, będzie nią również to, czego nie może dać żaden inny współczesny system grzewczy – możliwość rekreacji przy palącym się za czystą szybą pięknym naturalnym ogniu, w równie pięknej – najlepiej kaflowej architekturze jego bryły. Dopełnieniem zaś tego efektu, będzie ogrzewanie najzdrowszym ciepłem, czyli promieniowaniem podczerwonym emitowanym przez nagrzane ściany kaflowej lub tynkowanej obudowy pieca.
Wygodny w użytkowaniu podstawowy system ogrzewania własnego domu najtańszym i neutralnie klimatycznym ciepłem z OZE czyli z biomasy drzewnej, stanie się też najtańszym poszukiwanym sposobem na spełnienie wymogów wprowadzanej europejskiej transformacji energetycznej Zielonego Ładu, bez obawy zrujnowania budżetu domowego. Przestaną być wtedy dla nas groźne ogłaszane plany podwyższania kosztów energii sieciowej gazu czy prądu elektrycznego, oraz wszelkie możliwe awarie i przerwy w jej dostawach. Ponadto, co niezwykle istotne – tym bardziej dla mieszkańca Krakowa, upowszechnienie budowy zduńskich systemów najtańszego podstawowego ogrzewania piecami zduńskimi na biomasę drzewną, stanie się też najtańszym i najskuteczniejszym sposobem na poprawę jakości powietrza którym wszyscy oddychamy. Nic bowiem skuteczniej niż czynnik ekonomiczny nie przyczyni się do szybszej wymiany starych nie ekologicznych kotłów węglowych tzw. „kopciuchów”. Każdy bowiem chętnie będzie chciał zastąpić dotychczasowe relatywnie tanie ogrzewanie węglem, jeszcze tańszym ogrzewaniem drewnem, gdyż nie będzie czuł już przymusu jego wymiany tylko na znacznie droższe systemy ogrzewania oparte na gazie czy prądzie.
Dziś gdy standardy naszego życia znacznie wzrosły, czymś oczywistym stało się, by stosowany codziennie podstawowy i główny system grzewczy, nie tylko zapewniał ogrzewanie dostosowane do zapotrzebowania całego domu na ciepło, ale żeby także zapewniał je w sposób możliwie jak najwygodniejszy. Jeżeli będzie miał nim być piec, to najlepiej by wymagał obsługi i załadunku tylko raz dziennie, albo co najwyżej co 8 godzin czyli 3 razy dziennie. Jeżeli będzie jej wymagał częściej, to praktycznie będzie on mógł pełnić tylko funkcję pomocniczego źródła ciepła, czyli będzie funkcjonował jak typowy kominek czy piecyk kominkowy „koza”.
Mówiąc dziś o urządzeniu które ma pełnić funkcję podstawowego ogrzewania oczekujemy, że będzie ono posiadało dużą autonomiczność, czyli długi bezobsługowy okres grzewczy zapewniający wymagany komfort cieplny. Obowiązująca zdunów norma PN-EN 15250 regulująca budowę współczesnych pieców czyli tzw. akumulacyjnych ogrzewaczy pomieszczeń, określa i wyznacza taki autonomiczny okres grzewczy w zakresie 8 do 24 godzin akumulacji. Można zatem kierując się jej wskazaniami uznać, że jeżeli urządzenie nie zapewnia funkcji ogrzewczej w takim okresie, to nie można go uznawać za komfortowe podstawowe źródło ciepła, lecz jedynie za posiłkowe, dodatkowe do innego podstawowego. Dlatego też nie do zaakceptowania są rozwiązania przyjęte w systemie dotacyjnym Programu priorytetowego Czyste Powietrze, które wykluczają z niego akumulacyjne piece zduńskie podstawowego ogrzewania, szeregując je w dodatku jako tylko posiłkowe źródła ciepła, czyli jako dodatkowe do tych które w Programie zostały wskazane jako podstawowe – czyli np. do pomp ciepła i kotłów. Program dopuszcza do stosowania wraz ze wskazanymi jako podstawowe, hybrydowo także inne posiłkowe źródła ciepła, wśród których wymienia kominki tradycyjne i wolnostojące ( kozy ) a także – UWAGA: zduńskie piece kaflowe akumulacyjne! To dowód kuriozalnego braku podstawowej wiedzy technicznej z zakresu współcześnie stosowanych technologii indywidualnego ogrzewania OZE, albo też forma lobbingu próbującego wyeliminować z systemów wsparcia zduńskie technologie grzewcze OZE. Program ignoruje w ten sposób współczesny światowy rozwój indywidualnych technologii grzewczych opartych na zasilaniu biomasą. To w konsekwencji wielka strata dla krajowej branży ciepłowniczej, ale przede wszystkim także dla społeczeństwa, gdyż stanowi klasyczne wykluczenie energetyczne mieszkańców, którym uniemożliwia się korzystanie na równych prawach ze wszystkich dostępnych dziś w innych krajach europejskich technologii grzewczych OZE. Wyklucza się bowiem korzystanie z piecowych technologii zduńskich, na równych prawach z innymi technologiami grzewczymi OZE. W dodatku, równie kuriozalnym rozwiązaniem jest fakt, objęcia systemem wsparcia głównie stosowanie technologii opartych na wykorzystaniu paliw kopalnych (prądu i gazu ziemnego), z równoczesnym pomijaniem możliwości udzielania wsparcia stosowaniu współczesnych pieców zduńskich – mimo że całkowicie opartych na OZE i równie skutecznie a nadto znacznie taniej zapewniających komfort cieplny w systemie podstawowego ogrzewania.
Dlatego rzemieślnicy zduni zdecydowanie protestują przeciwko zaliczaniu akumulacyjnych pieców zduńskich do urządzeń pełniących funkcję jedynie pomocniczego, dodatkowego źródła ciepła i wykluczania ich z systemów wsparcia . Domagają się równego traktowania pieców zduńskich jako urządzeń technicznie i praktycznie przeznaczonych do podstawowego ogrzewania, a ich wykonawców, jako równoprawnych firm branży ciepłowniczej – nawet jeśli są to tylko małe zduńskie zakłady rzemieślnicze.
Niesprawiedliwy jest Program który promuje tylko urządzenia wielkich producentów, a wyklucza małych, zostawiając im miejsce tylko wśród twórców posiłkowych źródeł ciepła? Od wieków akumulacyjne piece zduńskie które ogrzewały domy autonomicznie przez 8 czy 24 godzin, wszędzie były uznawane za główne i podstawowe urządzenia grzewcze. W naszym klimacie, najczęściej to tylko kominki czy metalowe piecyki – kozy, pełniły – i to nie zawsze, funkcję pomocniczego, dodatkowego dogrzewania domów. Nigdy zaś akumulacyjne pokojowe piece i kaflowe! Oczywiście ktoś powie że z biedy czy w czasie wojny każde źródło ciepła będzie używane jako podstawowe – to prawda, ale tu nie mówimy o sytuacjach wyjątkowych lecz o normalnych, godnych i odpowiednich do oczekiwanego dziś standardu życia.
Dlatego zważywszy na przedstawione tu najważniejsze tylko korzyści płynące z posiadania podstawowego ogrzewania domów piecami zduńskimi, mimo świadomości wszystkich trudności, warto jednak poszukać wykwalifikowanego zduna i zlecić mu wybudowanie podstawowego systemu grzewczego własnego domu. Można zapytać o niego w rzemieślniczych organizacjach zawodowych czyli lokalnych Cechach zduńskich. Wszystkich zdunów łączy dziś wielka europejska kampania pod jednoznacznym hasłem: „Ogrzewanie drewnem” – i jest ona również nadzieją dla naszej krajowej branży zduńskiej.
Będzie więc dla nas wielką radością, móc zapewnić Państwu skuteczne i wygodne w użytkowaniu, najzdrowsze, najtańsze i niezależne podstawowe ogrzewanie całego domu współczesnym piecem zduńskim – piecokominkiem z pięknym widokiem ognia, które uniezależni nas od problemu braku ciepła oraz wzrostu kosztów ogrzewania w okresie wprowadzania transformacji energetycznej Zielonego Ładu.
Mistrz zduński
Starszy Małopolskiego Cechu Zdunów i Zawodów pokrewnych
Jacek Ręka
